Dzień 9.
Nie ma to jak normalny sen w normalnym łóżku, tak dla odmiany. Jeszcze ¶niadanie można zje¶ć przy stole ;-) Dziekuje Oli za miłe przyjęcie. Chyba jakbym wygl±dał jak jaki¶ zabijaka to bym nie miał takiego dobrego noclegu. ;-)
Wioska jeszcze ¶pi:
Do granicy z Hiszpani± nie ma daleko. Może z 60 km. Ale to 60 km gór. Nie wiedzieć czemu, jest tu naprawdę zimno! Gdzie ta słoneczna hiszpania??? No ja wiem. jest czerwiec. Ale mogło by być trochę cieplej.
Przełęcz 1700m. Mapa nic o tym nie mówiła!
Bourg. Miasto graniczne. Pojawiaj± się hiszpańskie tablice rejestracyjne...
Hiszpania tuż... Tuż...
H i s z p a n i a
Puigcerda. Cezet dojechało do Hiszpanii. Bez wiekszych problemów. Teraz tylko przed siebie. Deszcze chyba mi tu już nie groż±???
Cezeta Tnie!
Drog± 260 i 14 na Lleidę jechałem kiedy¶ na rowerze. Ale jako¶ wszystko wygl±da inaczej. Drogę przebudowali. Wybudowali kilka tuneli. Wypas. ¦wiat się zmienia...
Nie wiedzieć czemu te chmury się mi nie podobaj±. Jako¶ tak ciemniej±!
Droga na południe. Ale na horyzoncie od wschodu i zachodu (jednocze¶nie!) id± chmury. Ciemne! Droga na Lleidę w dechę. Cezet ucieka przed chmurami...
Przed Lleid± wpadam na ekspresówke. Dwa pasy ruchu. Jak ja nie lubię takich szybkich dróg! Na zegarze 80km/h. Cezet idzie jak burza. I tak wszyscy mnie wyprzedzaj±. Jakie¶ 25 km tej drogi mam. Tyle to przelecę... Swoj± drog± obok ekspresówki biegnie... autostrada! Dziwny kraj...
Kilometry na ekspresówce lec±... Sielanka nie trwa wiecznie!
Awaria??? Nie!!!! Sielankę przerywa ryk klaksonu ciężarówki. Pomału mnie wyprzedza tr±bi±c. Nie jaki¶ Tir tylko zwykła ciężarówka na gdańskich blachach. Tr±bi. Miga ¶wiatłami. Zar±biste uczucie. Łzy w oczach.
Dla takich chwil warto żyć.
Zjazd z ekspresówki na Fraga. Na stacji paliw tankuję do pełna. I drog± 211 na południowy zachód... Hiszpania czeka...
Nie wiedzieć czemu te chmury cały czas za mn± lez±!!!
Dogoniły mnie na Repsolu. Słońce. Deszcz. I tęcza:
Droga 211. Pagórki. Mie¶ciny. Nocleg??? Dzi¶ dzicz napewno. Kempingów nie ma. W końcu za jak±¶ mie¶cin± skręcam w boczn± drogę. Kamienie i szutry. Dobrze że Cezet lubi takie drogi... Nocleg? Jest kilka drzew... Droga prowadzi do jaki¶ plantacji. Wygl±da na żadko uczęszczan±. Dobra. Olać to. Trzeba i¶ć spać...
Trasa: ? - Puigerda - 230 - Lleida
- NII - Fraga - 211 - Alcaniz - 211 - ?
431 km
Od domu: 2951 km.